Często wyraz "demokracja" używany jest w różnych, nieokreślonych konkretnie, często niezgodnych z sobą znaczeniach. Sytuacja taka powoduje łatwość nazywania prawie każdego systemu społecznego demokracją i uzasadniania każdego rodzaju działań, także niedemokratycznych, jako demokratycznych.
Gdy już były czasem formułowane definicje pojęcia "demokracja", to zwykle w sensie historyczno-socjologicznym, a więc raczej mało pozytywnie przydatnym politycznie i społecznie, gdyż nie wynikało z nich, do czego, do jakiego rodzaju demokracji należy dążyć.
"Demokracja" jest tradycyjnie rozumiana jako coś w rodzaju władzy większości społeczeństwa, tzn. takiej władzy, że w istotnych dla społeczeństwa sprawach jest robione to, co chciałaby (na co by głosowała) większość społeczeństwa.
Gdyby była uznawana jakaś konkretna definicja demokracji (np. taka, jaka będzie zaproponowana w tym rozdziale), to to, czy w jakimś zakresie spraw w jakimś społeczeństwie jest demokracja (na poziomie kraju lub jakimś lokalnym), każdy członek tego społeczeństwa mógłby sam sprawdzić (przy pomocy myślenia). Np. jeśli sprawy istotne (dla społeczeństwa) nie zależałyby od świadomego wyboru większości społeczeństwa (tzn. w głosowaniu większościowym), to to by znaczyło, że rzeczywistej demokracji jeszcze nie ma.
Wśród różnych możliwych rodzajów demokracji istnieją także takie, które są bardziej naturalne, zdroworozsądkowe, sprawiedliwe, stabilne, powodujące duży rozwój społeczny, itp..
Demokracją (wg różnych prób jej określeń) nazywana jest pewna cecha systemu społecznego. Dla określenia idei (sensu, istoty) demokracji wykorzystuje się pewne, dość chyba naturalne, "zdroworozsądkowe" twierdzenie:
jeśli jest taka sytuacja:brak jest jakichkolwiek na tyle znanych, wiarygodnych, obiektywnych informacji przydatnych do tego wybrania (np. które z tych możliwości są lepsze lub gorsze, którzy członkowie tej grupy (mogący np. oceniać te możliwości) są mądrzejsi (lub głupsi) ltp.), aby były one wystarczającym zabezpieczeniem przed zwykle bardzo dużym niebezpieczeństwem tendencji do oszukania grupy, dla której ma być dokonane to wybranie,
Podstawową ideą (założeniem) demokracji jest, aby w takiej sytuacji była wybrana ta możliwość, która ma największą ilość zwolenników (w praktyce: spośród chcących głosować członków grupy). Ta wymagana ilość powinna być (w sensie zasady) większa niż połowa, bo jeśli byłaby ona mniejsza lub równa tej połowie, to oznaczałoby to, że ilość zwolenników możliwości przeciwnej (jako jakiejś innej lub jako zbiorowi wszystkich pozostałych możliwości) jest większa lub równa tamtej ilości, mogłaby więc zostać wybrana jednocześnie jakaś możliwość i jej zaprzeczenie. Natomiast jeśli ta wymagana ilość byłaby większa (niż "więcej niż połowa", a więc np. byłoby to "połowa dodać 1"), to mogłaby wtedy nie zostać wybrana jakakolwiek możliwość (spośród zupełnego (tzn. wyczerpującego wszystkie możliwości) zbioru możliwości).
(Same metody głosowania są opisane w osobnym rozdziale.)
"Demokracja" jest to pewna cecha systemu społecznego, a pisząc dokładniej, cechą (jakiegoś) społeczeństwa (lub tylko jakiejś grupy w nim) (jego systemu ustrojowego) jest stopień demokracji w nim (tzn. np. czy demokracja jest, czy nie, lub czy jest ona mała, czy duża) w zakresie jakiejś sprawy (jego dotyczącej). Demokracja dotyczy tych spraw (w społeczeństwie), które można rozstrzygać, wybierając jedną z wielu możliwości. Istnieje więc jednocześnie wiele (rodzajów) demokracji, ponieważ jest wiele dziedzin, różnych rodzajów spraw społecznych, w których może być demokracja (jakiś jej stan, stopień).
Definicja:
Demokracja w pewnej sprawie dla pewnej grupy jest wtedy, gdy:
jest to taka grupa (tak 'wyznaczona'), której ta sprawa dotyczy w sposób istotny i każdego członka tej grupy ta sprawa dotyczy w tak samo istotny sposób;
wybierana jest (spośród wszystkich możliwości) ta możliwość, którą świadomie chciałaby większość (czyli ilość 'więcej niż połowa') członków tej grupy.
informacyjnym, tzn. znane są skutki każdego wyboru (spośród wszystkich możliwości) - w rzeczywistych sytuacjach zwykle nie są znane skutki "na pewno", lecz można starać się je przewidywać z pewnym jakby prawdopodobieństwem - wg dostępnych informacji i metod (dowód, argumentacja, analogia intuicja);
psychicznym, tzn. potrafi się prawidłowo myśleć (a więc nie jest się w stanie np. narkotycznym, snu, skrajnych emocji ltp.).
Częściowe uzasadnienie demokracji, a więc i jej definicji, było napisane w poprzednim podrozdziale. Inna część tej definicji wynika z podanej wcześniej definicji "dobra".
"Istotność" jest potrzebna po to, aby można było załatwiać przynajmniej sprawy ważne, ewentualnie pomijając nieważne. Teoretycznie mogą się zdarzyć takie sytuacje, że trudno jest oddzielić sprawy istotne od nieistotnych, lub że trudno jest ustalić dobrą grupę dotyczącą odpowiedniej istotnej sprawy (szczególnie w jakichś niestabilnych lub kryzysowych sytuacjach społecznych).
Demokracja (idealna) jest trudna do osiągnięcia, można jednak (i należy) do niej dążyć.
Szczególnym przypadkiem demokracji jest taki ustrój, w którym jest demokracja w każdej sprawie dotyczącej społeczeństwa, czyli w którym o sprawach własnych każdej grupy społecznej decydowałaby sama ta grupa (zgodnie z głosowaniem większościowym), tzn. podejmowanie decyzji w sprawie dotyczącej grupy byłoby zgodne z tym, co chciałaby świadomie większość tej grupy. Ustrojowi temu (czyli demokracji "pełnej", "całkowitej") można nadać własną, osobną nazwę, aby można go było łatwiej odróżnić (np. w rozmowie) od innych rodzajów demokracji (tzn. od "demokracji tylko w pewnych sprawach").
W tym tekście nadana jest taka nazwa - "demokratyzm". Sama nazwa "demokratyzm" jest analogią do takich nazw ustrojów, jak "liberalizm", "socjalizm", "kapitalizm" itp..
W grupie, w której panuje demokracja, istnieje stan społecznej selekcji pozytywnej (dobrej), tzn. zwiększa się poziom dobra, sprawiedliwości, rozwoju itp., wtedy, gdy większość członków tej grupy uznaje takie pozytywne cechy.
Z tej definicji demokracji wynikają praktycznie m.in. następujące zasady (nie ma więc potrzeby robienia dodatkowych założeń o ich istnieniu (w definicji lub w teorii demokracji)):
Wolność osobista, czyli wolność robienia tego wszystkiego, co nie dotyczy innych - lub nawet ogólniej - co nie szkodzi innym. Wolność ta dla konkretnej osoby wynika z tego, że osoba taka jest grupą (jednoosobową). (Nie dotyczy to oczywiście np. wolności całkowitej (np. złodziei, bandytów, bo wtedy sprawa ta dotyczyłaby w sposób istotny ich ofiar)).
Prawa mniejszości - dla grup nie szkodzących innym. Nie dotyczy to więc np. wolności zatruwania środowiska naturalnego (np. powietrza), mafii, terrorystów itp..
Tolerancja, czyli uznawanie czyjegoś prawa do inności. Wynika ona z tego, że samo bycie innym nie jest dla innych szkodzące (złe).
Bezpośrednio z definicji demokracji wynika, że dla spraw dotyczących tylko mniejszej grupy (będącej podgrupą większej grupy), ta mniejsza grupa ma większy priorytet decydowania, niż tamta większa grupa.
W praktycznej realizacji demokracji podział społeczeństwa na grupy (w których by się głosowało - hierarchicznie względem ich wielkości) - powinien być "naturalny", "istotnościowy" i "tani". Najczęściej spotykanym - w zwykłych sytuacjach bardzo praktycznym - jest podział terytorialny, czyli podział społeczeństwa na grupy wg terytorium (np. kraj, region, województwo, powiat, gmina, osiedle). Możliwe są też inne podziały (np. wg zawodu ("branży") - dla spraw "zawodowych"). Jednym z ważniejszych podziałów terytorialnych jest podział społeczeństwa świata na kraje narodowe (wg najważniejszej cechy kulturowej, którą zwykle jest język).
Zwykle wybieranie reprezentacji (do parlamentu) jest praktycznie konieczne z powodu zbyt dużych kosztów (zwłaszcza czasowych) zajmowania się "wszystkim" przez wszystkich.
Głosowanie bezpośrednie lub pośrednie jest najbardziej naturalną
metodą sprawdzenia, co chciałaby większość grupy. Głosowanie
pośrednie (reprezentantów grupy) jest demokratyczne wtedy, gdy
wybrana reprezentacja całej grupy jest, w zakresie poglądów,
proporcjonalnie zgodna z tą całą grupą, czyli gdy wynik
głosowania pośredniego jest zgodny (proporcjonalnie) z wynikiem
głosowania bezpośredniego (gdyby je przeprowadzono). Praktycznie
wynika z tego, że aby zachować reprezentatywność (a więc
i demokrację) w wyborach (np. parlamentarnych) ordynacja
powinna być nie "większościowa" i nie "progowa", lecz
proporcjonalna.
Uwaga: nie dotyczy to oczywiście niektórych (w dużym stopniu
niedemokratycznych) metod, które są często tylko nazywane
metodami proporcjonalnymi - jak np. metoda list partyjnych
(jej "proporcjonalność" dotyczy tylko list wyborczych,
a nie reprezentatywności wybierania). W praktyce dotyczy to też
tych metod, w których wyborca może dać na jakiegoś kandydata
tylko jeden "głos" (lub pewną konkretną, ustaloną ich ilość),
jeśli kandydatów jest więcej niż dwóch.
Podstawowym celem (istotą) wyborów (np. parlamentarnych) powinno być nie to, żeby wybrać tych, których chcą wyborcy, lecz żeby ci, którzy zostaną wybrani, działali zgodnie z tym, czego chcieliby wyborcy. Wybranie parlamentarzystów ("tych, których chcą wyborcy") powinno być tylko celem pośrednim w dążeniu do tego celu podstawowego.
Sytuacja poniższa dotyczy i głosowania w wyborach (lub referendum), i głosowania w parlamencie. Gdy jest taka sytuacja, że docelowo trzeba wybrać tylko jeden spośród kilku rodzajów systemów, które dotyczą pewnej sprawy, to zwykle wystarczy wybrać jedno spośród kilku rodzajów działań, które w przyszłości doprowadziłyby do tych kilku systemów. Jednak jeśli tym, którzy mają głosować, byłoby zbyt trudno ocenić same te działania, to powinni oni głosować przede wszystkim na ten system, który by oni chcieli. Z tego wyboru wynikałoby już wybranie przez "ekspertów" (w przypadku wyborów byliby to posłowie) odpowiednich działań (zakładając, że ci eksperci nie mylą się, co do przewidywanych skutków tych działań - oczywiście działania i oceny tych ekspertów powinny być kontrolowane).
Do tego, aby była możliwa demokracja, potrzebny jest odpowiedni system polityczny, a w szczególności konieczny jest dobry (i dla społeczeństwa, i dla władz) system informacyjny - dotyczący nie tylko tego, co się dzieje, ale i tego, jakie są możliwości do wyboru i jakie są ich prawdziwe oceny.
W praktyce często zdarza się, że system, który jest nazywany demokracją, jest tylko pewną namiastką rzeczywistej demokracji, jest demokracją udawaną, wypaczoną. Sytuacja ta dotyczy (w różnym, mniejszym lub większym stopniu) także większości (jeśli nie wszystkich) państw, uznających się za demokratyczne.
Najważniejsze przykłady metod degenerujących demokrację (jej stopień) w społeczeństwie:
stosowanie takich metod wybierania, które (np. z powodu ich małego stopnia demokratyczności) ułatwiają różnym "grupom interesu" zachowanie swojej władzy lub przywilejów, a utrudniają tworzenie i wprowadzanie alternatyw w polityce (np. nowych partii, metod, idei oraz zmiany polityki i elit politycznych), np.:
stosowanie progów wyborczych - taką "grupą interesu" są w tym przypadku duże partie, a szczególnie ich "elity";
sztuczne ograniczanie ilości lub możliwości dopuszczania różnych kandydatów (programów, możliwości) do kandydowania;
stosowanie takich nienaturalnych metod głosowania, w których wyborcy głosują często nie na tych kandydatów, na których by najbardziej chcieli (np. metody, w których wyborcom wolno wskazać tylko jednego kandydata);
brak rzeczywistej, obiektywnej, uczciwej informacji o tym, co ma być wybierane, (o możliwościach, kandydatach, programach) - w wyniku tego wyborcy są mało świadomi, które z podanych możliwości by najbardziej chcieli wybrać, w wielu sytuacjach nie mogą więc dokonać świadomego wyboru;
wybieranie ludzi a nie programów, tzn. jakby ważniejsze było to było, kto będzie coś robił, a nie to, co będzie robione;
utrzymywanie systemu, w którym zwykle skuteczniejsza jest odpowiednio kosztowna propaganda (nie tylko wyborcza), a nie dobry program i uczciwość.
Pewne podstawowe prawa (konstytucyjne) powinny być uzgadniane (wybierane demokratycznie) przez całe społeczeństwo, które miałoby działać w systemie demokratycznym. Pewne sytuacje mogą nie być oczywiste (np. których grup jakaś sprawa dotyczy w sposób istotny) - sytuacje te powinny być określane przez odpowiednie prawo, umowy itp..
Idea demokracji nie jest sprzeczna np. z sytuacją, gdy grupa pracowników ma wykonać jakąś pracę, ale wolałaby robić coś innego - gdyż każdy pracownik (jako grupa jednoosobowa) przedtem zadecydował świadomie i dobrowolnie (np. w umowie o pracę), że chce zobowiązać się do wykonania pracy zgodnie z jakimiś konkretnymi warunkami.